Archiwum kategorii: etiuda

A niech Was wszyscy diabli – pan Dulski wymruczał

– Staruszku… pytali o ciebie. Próbowali zasugerować, że jestem szurnięta. Nie zdziwiło mnie to, nawet nie rozśmieszyło… – ona wzdycha w wyrazie zmęczenia. – Za to zmęczyło. Nawet więcej niż tylko zmęczyło. – Ona na krótką chwilę milknie. – Wiem… że właśnie na tym polegają skutki uboczne artyzmu. – Ona znowu przerywa. – Oni mylą jawę z literackim snem. Każdą z pisemnych bujd na resorach podciągają pod moją uroczo banalną codzienność. Zapominają o istnieniu magicznego słowa ściema.    Czytaj dalej A niech Was wszyscy diabli – pan Dulski wymruczał

Szeptucha i Heksa lubią plotkować

Rebusy. Poplątane wątki. Niejasny przekaz. Zabawa obrazem. Raz fikcja żywcem wyrwana z dnia codziennego, następnej doby prawda literacka. Słowa symbole tracące na znaczeniu. Przywoływanie pecha, który staje się fartem. Wojna prowadzona przez Animę i Animusa. Nieustanny świst mieczy świetlnych, by z czasem wszelkie pewniki przestały istnieć. A może ten facet i ta laska zawarli wreszcie wzajemny pakt o nieagresji? Może ostatecznie Animus oznaczył teren, dawno temu złapał za włosy Animę i ciągnąc do swojej jaskini, wywarczał sławetne: – Mojaś ty! I pamiętaj, że na obiad chcę zupę jarzynową. Mięsa nie jadam.   Czytaj dalej Szeptucha i Heksa lubią plotkować