Archiwa tagu: wróżenie

…i na to zasmażka

Siedzenie nad stertą papierów. Nieudolne poprawianie starych zapisków. Ciągłe, nieco bezmyślne gapienie się w stronę okna. Uciążliwy lęk przed zmianami, a jednocześnie pełna świadomość, że lawiny przyszłych zdarzeń nie da się już zatrzymać. Inna praca. Nowa codzienność. Konieczność pamiętania, że nie wszystko tylko od nas zależy. Z trudem trzymanie w ryzach własnej chęci ujawnienia światu, co ów Świat czeka”. Wiedzieć, że niektórzy wreszcie poczują się naprawdę szczęśliwi, a jednocześnie żyć w przeświadczeniu, że zapowiadanie zdarzeń przyszłych to karalny sport, czy nawet szatański hazard.   Czytaj dalej …i na to zasmażka

Władczyni

Świat ludzkich symboli wbrew pozorom dość łatwo dzieli się na szereg grup. Mam tu na myśli symbole. Pierwsze dwa podstawowe to kobieta i mężczyzna, czyli czarne i białe, miękkie i twarde, okrągłe i kanciaste, jin i jang. Prosty podział. Niemal pierwsza prawda, z jaką się stykamy w kilka sekund po narodzinach, czy nawet jeszcze przed nimi, spoczywając w łonie matki.

W Tarocie kobiecość przedstawiona jest na dwa sposoby. Część fizyczna, bardzo zmysłowa i ta czuła, ale przy tym napiętnowana przejawami czystej intuicji wraz z intelektem, gdzie brakuje już miejsca na uleganie odruchom fizycznym. Dwa symbole: Władczyni, zwana Cesarzową vs. Kapłanka.  Czytaj dalej Władczyni

Śmiertelna mozaika

W życiu każdego z nas pojawiają się trudne chwile. Zwykle przyjmują różny kształt, czy wymiar. Nawet nie umiem w pełni jasno i swobodnie opisać tego, o czym dokładnie chciałabym powiedzieć, co opisać. Chodzi bowiem o śmierć – tą fizyczną – o ostateczne odejście z tego wymiaru. Kiedy to ktoś nam bliski lub też nam lepiej lub gorzej znany, ale ktoś, o kim wiemy, że jak najbardziej istnieje w tym wymiarze, dostaje wiadomość – pada diagnoza – że jego dni są policzone.  Czytaj dalej Śmiertelna mozaika

Bez zmian

Chciałoby się móc napisać o wygranej na loterii, świetnej pracy, wysokich przychodach, wielkim podrywie, podróżach i masie przyjemnych wydarzeń. A tu co? Siedzę w domu, mało bywam w świecie. Widuję się głównie z Siorą. Mam kontakt z przyjaciółkami, ale jedynie telefoniczny, bo ciężko spotkać się oko w oko. Zastrzyk gotówki to tylko państwowa zapomoga w formie renty. Z tego wszystkiego zaczynam się robić perfekcjonistką w wewnętrznym marudzeniu. Choć! Może nie tak do końca.

Z pracy dostałam odprawę. Sporą kwotę. Przynajmniej jak na moją kieszeń. Zaczęłam pracować, czy też współpracować z inną firmą serwującą usługi na Internecie. W domu zapanował chwilowo spokój. Póki jest kasa, nie ma marudzenia. Cały czas się łudzę, że praca w charakterze przepowiadaczki przyszłości okaże się sensowna.    Czytaj dalej Bez zmian

Wstęp

Wielu pyta jak to jest być wróżką, widzieć przyszłość – nie przewidywać, nie zgadywać, nie przypuszczać, ale widzieć. To cenna i zdecydowanie trudna sztuka. Trzeba pamiętać o delikatności pytającego. Każdy wie jak łatwo jest zranić nieprzemyślanymi słowami. A wiadomo również nie od dziś, że żadna z wróżek nie jest alfą i omegą. Jak również nie należy do zadań wróżki sugerowanie rozwiązań, nakazywanie i zakazywanie, czy pouczanie. Każdy człowiek ma własny świat intymny, to fakt niezaprzeczalny. A zatem ów każdy samodzielnie musi dokonywać wszelkich wyborów. Dlatego wróżenie to nie namawianie, czy manipulowanie, ale rodzaj dobrej rady, wskazówki. Mało i jakże wiele.   Czytaj dalej Wstęp