Archiwa tagu: nowość

Zawijam kiecę i lecę

Ból przeszywający na wskroś. Przyspieszony puls. Ucisk na wysokości mostka. I trudna do zniesienia migrena. Paracetamol już nie pomaga. Innych magicznych pigułek brak. A poza tym strach to coś łykać. Sunie się więc ku lepszemu jutru nas wszystkich z nadzieją, że migrena kiedyś sama z siebie odpuści. Mimo to na babskiej siłowni zaczyna robić się ciężko. Głowa odmawia posłuszeństwa. Opcja autyzmu nagle wkracza na scenę – czyli trudność w rozróżnianiu znaczenia słów i sensu dźwięków – powodując przerażający chaos w głowie. Zbyt duża ilość informacji bombarduje z każdej strony.   Czytaj dalej Zawijam kiecę i lecę

Zarwana noc, czyli motyli śpiew

Dzień pracy. Jak zawsze wszyscy zabiegani. Niby ruchu w biznesie jako takiego nie ma, ale i tak większość osób ze wszystkim się spieszy. Przyglądając się temu siedzi się więc, czy nawet trwa na własnym zawodowym posterunku i buja w obłokach. Bo co innego można byłoby robić, jeśli koncentracja nie dopisuje, więc i ilość błędów zaczyna przybierać astronomiczną skalę, nowe pomysły na życie prześladują, a pokryte śniegiem dachy widziane przez okno przypominają, że nadal trwa zima?     Czytaj dalej Zarwana noc, czyli motyli śpiew

Indeks odniesień i wątków

Słowo kluczowe (językoznawstwo)


Słowa kluczowe
 (także wyrazy kluczowesłowa-kluczewyrazy-klucze) – charakterystyczne dla danego tekstu (autora, stylugatunku itp.) wyrazy. Listę słów-kluczy uzyskuje się przez porównanie frekwencji słów w tekście z ich frekwencją w języku w ogóle. Słowa o “zawyżonej” frekwencji to słowa-klucze. Np. wyrazy-klucze w Weselu to m.in. serce, dusza, krew, sen, duch, koń, złoty, spać, wicher, słuch. Pojęcie słów-kluczy znajduje liczne zastosowania w analizie stylu i poetyki poszczególnych tekstów bądź autorów/epok, a także w językoznawstwie komputerowym, np. w przekładzie automatycznym czy opracowywaniu informacji bibliotecznej (zob. rozumienie bibliotekoznawcze tego terminu). Blisko spokrewnione z pojęciem wyrazu-klucza jest pojęcie wyraz tematyczny.

Oba terminy wprowadził w 1954 semiotyk i językoznawca francuski Pierre Guiraud. Na grunt polski pojęcie przeszczepił Kazimierz Wyka[1]. Metodę słów kluczowych w badaniach nad literatura polską wykorzystuje między innymi Edward Stachurski.

Czytaj dalej Indeks odniesień i wątków

Szaman wie lepiej

Rozmowy. Plotki i ploteczki. Banalnie towarzyski standard. Cudownie lekki wstęp poprzedzający przejście do tzw. konkretów, czyli dużo trudniejszych tematów, wypunktowywania wszelkich podsumować dotyczących nie tylko własnej wewnętrznej szamotaniny. Jeśli ma się przyjaciół – tych od serca – nosi się w sobie poczucie, że jest się komu wyżalić, wykrztusić z siebie długo skrywaną prawdę, jej niuanse i od dawna dokuczające pragnienie ucieczki; jednego wielkiego wyrwania się z fikcyjnych kajdan męczących przyzwyczajeń i niewygodnej rutyny zwanej dobrymi obyczajami.

Nieco emocjonalne katharsis.   Czytaj dalej Szaman wie lepiej

Nie uciekniesz

Dziwna melodia płynąca z oddali. Smętna ballada. Mam Cię – refren nieustannie powracający natrętnym echem. Mam Cię i już nie wypuszczę. Niech cały świat się dowie, że nareszcie Cię pochwyciłam. Coraz głośniejszy śmiech pełen nieposkromionej radości. Już nie uciekniesz… już nie uciekniesz… już się nie wyrwiesz… mam Cię i nie wypuszczę. Czytaj dalej Nie uciekniesz

Przepis na – tak

Kiedy porządki dobiegają z wolna końca. Kiedy do przepracowania pozostaje już chyba tylko stara, sześćdziesięcioczteroletnia podłoga oraz poprawki malarskie. Kiedy przychodzi czas, aby w spokoju usiąść i zastanowić się ostatecznie nad meblami i sprzętem do kuchni. Wtedy nastaje dziwaczny czas wyciszenia, nie tylko zewnętrznego, ale przede wszystkim osobistego. Drobna odsapka i przygotowanie się do kolejnego etapu kieratu zwanego pracą. Czytaj dalej Przepis na – tak

Kocia muzyka

– Nie lubię słodyczy – powiedziała ze złością. – Mdli mnie od ich smaku. – Mruknęła nieco ciszej. – To co gorzkie i kwaśne przynosi radość. Daje ulgę. Nawet pieprz i ostra papryka bywają ciekawsze od bitej śmietany pełnej bananów i agrestowej galaretki. Fuj – syknęła prawie. Czytaj dalej Kocia muzyka