Archiwa tagu: nieśmiałość

Kocimiętka

Johny przeczesał ręką włosy. Powinien przecież dobrze wypaść. O czym przypomniało mu lustro w windzie. Poprawił krawat i strzepnął ze swojego super modnego płaszcza nieistniejące paprochy. Westchnął. Spotkanie, na które zmierzał, uznał za bardzo ważne, bo zamykające trudne śledztwo.

Dziwaczny brzęk zasygnalizował, że winda właśnie zatrzymała się na wymaganym piętrze. John odwrócił się od lustra. Drzwi wolno rozsunęły się. Pan komisarz nieśpiesznie wysiadł. Rozejrzał się. Po obu stronach szklane drzwi blokowały przejście. – Bez pukania się nie obędzie – uśmiechnął się. – Oby warta tego była… – westchnął i nieśpiesznie podszedł do drzwi oznaczonych wielkim napisem „Biuro Analiz”.

Czytaj dalej Kocimiętka

Zalać robala

Przyłapałam samą siebie na niechęci do dalszego przeglądania starych zapisów. A jednocześnie czytając je dookreśliłam schemat, jaki chciałabym przyjąć przy tworzeniu prawdziwej prozy, czegoś zgoła różnego od blogowych wprawek, uromantycznionych liryków. Nadal poetyka i pewna żartobliwość składać się będą na mój styl pisania, ale już dużo większa dosłowność zajmie miejsce zaledwie sugestii dotyczących wielu osób. Na scenę wejdzie realny żal i szereg rozczarowań ubranych w nieco mniej barokowe złocenia, niż to miało miejsce dotychczas. Raczej secesja wolno sunąca w stronę modernizmu zacznie dominować, choć oczywiście odległa od pełnej nowoczesności, by i tak na koniec przybrać kształt futuryzmu, czy nawet fantasmagorii.  Czytaj dalej Zalać robala

Daj mi powód

Powrót do przeszłości. Reminiscencje pełne przykrych skojarzeń. Uczucie bycia stawianą pod ścianą. Cała masa tak naprawdę fikcyjnych znaków zapytania. Swoista tęsknota  za zgrabną Nowością nagle przyblokowana przez monotonną Przeszłość.

Zagwozdka. Tak mój kumpel lubił nazywać powątpiewanie, niepewność opartą na czymś z pozoru przypominającym pytanie retoryczne. Teza i następujący po niej dowód czyniący dane twierdzenie ostateczną zasadą. Kilka powtórzeń tego samego refrenu, poddanie się tym samym sentymentom, staje się nawykiem, czy nawet narkotykiem, bez którego nie można się już obyć. Uciążliwa słabość. Chęć prowokowania wiecznie tych samych czynników zewnętrznych by podjęły działanie. Odrobinę fikcyjnie rzucona rękawica bez ostrzeżenia podniesiona przez oponentkę.    Czytaj dalej Daj mi powód

Walka z własnym ego

Odwaga – czym tak naprawdę jest? Jak każdy z nas rozumie to słowo? Oczywiście co człowiek to inna odpowiedź. Całe tony książek zawierających ten wątek trafia na półki wielu księgarni i bibliotek. Sporo bywa tam opisów wojaczki. O walce z napastnikami nie tylko w kontekście zmagań wojennych, ale również o przemocy domowej. Czytaj dalej Walka z własnym ego

Zafrapowana

Wyjątkowy dzień, bo wolny od pracy. Konieczność zaliczenia wizyty u lekarza. Nie z powodu własnego zdrowia, ale z tytułu załatwienia dla rodzonego syna papierów poświadczających niepełnosprawność. Brzydka pogoda zniechęca do maszerowania przez świat z uniesionym czołem. Dwa dni podrząd muszą wystarczyć. Zaledwie i aż po pięć kilometrów za każdym razem. Dlatego zapada decyzja o własnym lenistwie. Czytaj dalej Zafrapowana

Refleksyjnie

Ile jest prawdy w tym o czym piszesz? Uporczywe echo nie swoich własnych pytań dokucza mi już od pewnego czasu. Bohaterowie pełniący rolę aktorów w moich miniaturach rzadko to komentują. Nie chce im się czytać. Znają fakty. Te wyzbyte poetyki reminiscencje. Nie czują potrzeby spoglądania na własne życie nie własnymi oczami. Zwykle jeśli ktoś jedynie zerka przez szybę ekranu komputera, widzi to co zobaczyć chce. Kiedy jednak jako realna znajoma wchodzi na scenę i sama się staje aktorką, dużo mniejszą przyjemność zaczyna sprawiać jej przyglądanie się samej sobie z bliskiej oddali. Czytaj dalej Refleksyjnie

Kuraż

Maciej Stuhr

Odwaga. Co tak naprawdę znaczy to słowo? Jak bywa postrzegane?

Chyba każdy na te pytania udzieliłby nieco innej odpowiedzi. Oczywiście kontekst byłby podobny, jeśli nie taki sam, ale pewnego rodzaju niuanse i tak dałyby się wyczuć. Jeśli w słowniku internetowym wpiszemy to słowo – odwaga – na Wiki pojawi się definicja: zdolność zrobienia czegoś, podjęcia ryzyka, mimo silnych obaw lub strachu czy niebezpieczeństwa. Przy pytaniu o śmiałość pojawi się: pewność siebie; cecha śmiałego czynu. Opisem rezonu będzie: pewność siebie. Animusz zostanie odniesiony do: zapał, werwa, odwaga. A kuraż okaże się wszystkimi z wymienionych już słów plus jeszcze trochę, czyli: odwaga, śmiałość, fantazja, rezon, animusz, kontenans, ochota. Czytaj dalej Kuraż

Moje własne Ja vs Iskiereczka

Ja się chyba zwyczajnie boję. Bo w “moim” świecie straight, kiedy się inicjuje zabawę we dwoje, to nie z myślą zerwania za tydzień lub jedynie zaliczania nic nieznaczących przytulanek. Bo to byłby romans, a nie związek na poważnie. Zaś na wczorajszym spotkaniu było właściwie mówione tylko o parach homo. Które to “pary” pod kątem łóżka sztucznie dorabiają sobie ew. wspólne zainteresowania, choć nie to wspomniane osoby przyciągnęło do siebie.

Dodatkowo jeszcze wstyd oraz ściema wobec świata utrudnia życie opisywanych dwóch panów lub pań. Dlatego się wściekłam, bo w mojej głowie odruchowo to działa inaczej. I nagle do mnie dotarło, dlaczego Tej kobiety reakcje w wakacje tak bardzo mnie wkurzały. W kartach wiecznie szło o bardzo intensywnym, ale romansie – z jej punktu wdziania oczywistym. Dla mnie takie “coś” stanowi kompletnie, co innego.  Czytaj dalej Moje własne Ja vs Iskiereczka