Archiwa tagu: komplement

Nowa Tradycja

– Kiedy ujawnisz, kto w twoim kryminale zabił?

– Nigdy…

– Dlaczego?

– Po co? Kogo szukałam, tego znalazłam. Przed kim niczym piskorz nie uciekam, bo już nie muszę.

– Księżyc rośnie…

– Owszem. Nów już dobiegł końca…

– Złożysz życzenia swojemu tacie?

– Pytasz, czy zapalę na jego grobie świeczkę, skoro urodził się pierwszego października?

– Tak. Czy planujesz…

– A jak ci się wydaje?

– Rozumiem. To przecież jego dziewięćdziesiąte szóste urodziny…

____________________

Content not available.
Please allow cookies by clicking Accept on the banner

Oksymoron

Lubię bawić się słowami. Czarny blask lub świetlista czerń. Płytka głębia versus głęboka prostota. Sucha wilgoć albo wilgotna pustynia. I tak dalej oraz temu podobne. Wszelkie gierki słowne mnie naprawdę kręcą. Nie pamiętam już kto mnie tego nauczył. Być może Jester i Furiat razem wzięci, w każdym razie na trzysta procent faceci, bo stety bądź niestety statystycznie właśnie oni w tym bywają najlepsi, czyli w żartach na stojąco zwanych obecnie stand up’em.

Czytaj dalej Oksymoron

Władczyni

Świat ludzkich symboli wbrew pozorom dość łatwo dzieli się na szereg grup. Mam tu na myśli symbole. Pierwsze dwa podstawowe to kobieta i mężczyzna, czyli czarne i białe, miękkie i twarde, okrągłe i kanciaste, jin i jang. Prosty podział. Niemal pierwsza prawda, z jaką się stykamy w kilka sekund po narodzinach, czy nawet jeszcze przed nimi, spoczywając w łonie matki.

W Tarocie kobiecość przedstawiona jest na dwa sposoby. Część fizyczna, bardzo zmysłowa i ta czuła, ale przy tym napiętnowana przejawami czystej intuicji wraz z intelektem, gdzie brakuje już miejsca na uleganie odruchom fizycznym. Dwa symbole: Władczyni, zwana Cesarzową vs. Kapłanka.  Czytaj dalej Władczyni

Ciepłe powitanie

Nie ma pracy w pracy. Siedzę gapiąc się bezmyślnie na chmury leniwie sunące po niebie i dumam, a to u mnie bardzo niebezpieczne, czy nawet niezdrowe. Bo tak naprawdę ten tego pies… że też czas musi się zawsze tak wlec, kiedy najbardziej zależy nam na oswobodzeniu z jakiejś sytuacji. Tym bardziej, że za jedyną rozrywkę mam własne fantazje i nie podokańczane opowieści, a trochę się już tego nazbierało.  Czytaj dalej Ciepłe powitanie