Archiwa tagu: Karma Kagyu

Nie święty Piotr

12 lat temu mieszkając w Warszawie, wsiadłem w tramwaj nr 20 i z Żoliborza dojechałem na Wolę, gdzie znajduje się Ośrodek Buddyjski Stupa House. Już w tramwaju czułem mielenie w żołądku i stres. Stanąłem przed wejściem do ośrodka i… cofnąłem się. Zrobiłem dwa okrążenia wokół budynku przekonany, że tym razem przekroczę próg ośrodka. Znowu stanąłem przed furtką i… znowu poczułem blokadę. Poszedłem do Parku Moczydło. Po godzinie znowu stanąłem przed wejściem do ośrodka. I po raz kolejny poczułem blokadę. Nagle, za plecami usłyszałem głos:

– Wchodzisz? – zapytał chłopak wchodzący do ośrodka
– Wchodzę.    Czytaj dalej Nie święty Piotr

Przykazanie miłości

W chrześcijaństwie jeden z najważniejszych przekazów stanowi połączenie miłości bliźniego z miłością do Boga. Sięgając po cytat z Wikipedii:

Ustanowienie największego przykazania występuje w relacji ewangelii synoptycznych. W 22 rozdziale Ewangelii Mateusza Jezus został zapytany przez faryzeuszy, które przykazanie w Prawie jest największe:

Odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy[2].

Odwieczne – kochaj bliźniego swego, jak siebie samego – które Chrystus przeniósł na grunt nie tylko europejski, sięga zamierzchłych czasów. Na dużo dalszym wschodzie nurt takich nauk obowiązywał już wieleset lat wcześniej, niż wielu osobom się wydaje. Dobra rada i wskazówka po dziś dzień w ramach inspiracji jest przekazywana przez buddyjskich mistrzów:

Powinniśmy się wzajemnie miłować, razem się zjednoczyć i razem pracować, tak aby przynosić korzyści wszystkim istotom. Bez miłości, jako podstawy, wszystko pozbawione jest znaczenia: długie życie, majątek, nasza praca i marzenia, wszystko, co mamy – nawet rodzina – bez miłości jest pusta i nieważna. Musimy pozwolić naszej praktyce i tej cennej miłości naprawdę przeniknąć nasze życie. One muszą przejąć i stopić się z każdym aspektem naszej osobowości. Musimy stać się naszą praktyką. W ten sposób staniemy się także miłością. Miłość musi nas zjednoczyć, wznieść, musi być jak sznur, który łączy nas ze sobą i musi być chusteczką, która ociera łzy. Głęboko w naszych sercach wszyscy o tym wiemy. Miłość jest wszystkim.

17 Karmapa Trinley Thaye Dorje
Karma Guen 2017

Motto dnia

Co 24 godziny doświadczamy całego cyklu życia – sposób, w jaki śpisz, jest dokładnie tym, w jaki sposób umierasz i jak się budzisz, to dokładnie tak, jak się rodzisz.

Tulku Lobsang Rinpoche

Pożyczona inspiracja…

Każda przeszkoda zawsze jest punktem zwrotnym. Jest wyzwaniem, które zmusza nas do myślenia, znalezienia rozwiązań.

Z buddyjskiej perspektywy zasadniczo powinniśmy być wdzięczni z powodu pojawiających się przeszkód, ponieważ bez nich niczego byśmy się nie nauczyli. To dzięki trudnościom i wyzwaniom możemy znaleźć rozwiązania, z których jedne zadziałają, a inne nie. Jednak nawet jeśli nam nie wyjdzie, nie powinniśmy się poddawać. Oznacza to jedynie, że powinniśmy spróbować jeszcze raz.

17 Karmapa Trinlej Thaje Dordże

Ole Nydahl o snach

Sny i senne egzystencje

______________________________________

_______________________________________

LAMA OLE NYDAHL

______________________________________

Wykład Lamy Ole Nydahla wygłoszony w Rödby w listopadzie 1995.

____________________________________________

Dzisiaj będziemy mówić o snach i stanach śnienia. Możemy zastanawiać się nad tym, jakie mają one znaczenie, na ile są istotne. Ważne jest również kiedy sen się pojawił i jakie ogólne znaki zawiera, a także sposób w jaki należy pracować ze snami. Wreszcie warto wiedzieć jak można używać snów, by pomóc umysłowi dostrzec jego własną naturę. Widzicie więc, że jest to całkiem obszerny temat. Dlatego bardzo się cieszę, że możemy się dzisiaj podzielić wszystkimi tymi informacjami.  Czytaj dalej Ole Nydahl o snach

Ołtarze buddyjskie vs chrześcijańskie

Hannah Nydahl:

 

Używamy określenia „ołtarz”, ponieważ jest to jedyne znane nam pojęcie. Ale wielu ludzi dziwi się, że mamy w buddyzmie ołtarze. Budda nie jest przecież bogiem, tylko kimś, kto rozpoznał prawdziwą naturę umysłu i pokazuje, w jaki sposób można uzyskać to samo oświecenie.  Czytaj dalej Ołtarze buddyjskie vs chrześcijańskie

Motto dnia

 

“Obniżanie czyjeś wartości stoi nie tylko w sprzeczności z absolutną prawdą o naturze Buddy wszystkich istot, ale do tego czyni wszystkich ubogimi”.

Lama Ole Nydahl

Motto dnia

Po kilku latach praktyki, musimy stać się schronieniem dla wszystkich istot – nasze energie nie są już ograniczone przez nasze własne zakłócenia i możemy hojnie dzielić się z innymi…

Czas minie, a oni także będą schronieniem dla innych i w ten sposób „wypijemy do dna” morze uwarunkowanego świata.

Każdy, kto staje na drodze, jest najpierw uwolniony od własnych złudzeń, staje się jaśniejszy, a następnie zaczyna przyciągać innych ludzi, a oni z kolei także.

Więc możemy wyciągnąć wszystkie stworzenia z Samsary.

Lama Ole Nydahl

Motto dnia

Co o szczęściu mówią nauki buddyjskie?

Odpowiem na to pytanie z rozległego punktu widzenia kogoś, kto w buddyzmie tybetańskim określany jest jako jogin. Zasadniczo w buddyzmie rozróżnia się uwarunkowany i nieuwarunkowany rodzaj szczęścia, bądź inaczej mówiąc, szczęście relatywne i absolutne.

Relatywne wiąże się z tym, czego doświadczamy, absolutne zaś z samym doświadczającym. Powiedzieć można, że wszystko w świecie zewnętrznym: fabryki, ulice, domy i samochody powstały, ponieważ ludzie pragnęli przyjemnych doświadczeń. Szpitale i więzienia zaś wybudowano, by pewnego rodzaju cierpień uniknąć. Właściwie stale próbujemy zmieniać warunki, w których żyjemy, w nadziei, że osiągniemy przyjemne rezultaty. Jednak bez względu na to, jak wspaniałe są domy, samochody, czy otaczające nas krajobrazy, to nie one przecież dają nam poczucie spełnienia. Naprawdę szczęśliwy może być jedynie umysł. To ten, kto patrzy przez nasze oczy i słyszy przez nasze uszy stanowi sferę, w której wszystko się wydarza. Toteż częste próby uchwycenia i zatrzymania szczęścia poprzez oparcie go na czynnikach zewnętrznych, są nie tylko doraźne, ale i z natury chybione, jak porywanie się z motyką na słońce. Żadna próba osiągnięcia trwałego szczęścia w oparciu o czynniki uwarunkowane po prostu nie może się powieść. W chwili śmierci oczywiste staje się, jak powiadają Duńczycy, że ostatnia koszula nie ma kieszeni. Nie możemy niczego ze sobą zabrać. Wtedy liczą się tylko trwałe wartości. Mądrze jest więc poświęcić swój czas na odnalezienie podstaw dla rzeczywiście trwałego szczęścia.

http://diamentowadroga.pl/dd35/szczescie

Motto dnia

Pamiętajcie, że w buddyzmie nie chodzi o szczególne sny czy doświadczenia. Chodzi o to, jak funkcjonujemy w normalnym życiu. Wchodzimy w sytuacje i zawsze pozostajemy ponad rzeczami. Nie chowamy się, ale wchodzimy w sytuacje. Mamy takie samo życie jak wszyscy inni i dodatkowo utrzymujemy najwyższy pogląd. W ten sposób naprawdę możemy przynosić pożytek istotom. Doprowadzamy wszystko w życiu do mistrzostwa, a jeśli pojawiają się dziwaczne emocje, myślimy po prostu: “O, jakie to interesujące”. Nie potrzebuję ich jednak i idziemy dalej. Takie życie będzie również bardzo ekscytujące. Przychodzicie do jednego miejsca, jesteście tam pożyteczni, a potem tanecznym krokiem udajecie się w inne miejsce i tak dalej. To jest najwyższy poziom i możecie w ten sposób przynosić pożytek wielu istotom. Powiedzcie innym, że nie osiągną szczęścia przy pomocy samochodów i domów. Tylko umysł może być szczęśliwy. Szczęście pochodzi z wewnątrz. To promieniujące przejrzyste światło, które jest jak przestrzeń. Zawsze mówcie ludziom, że mogą wiele zrobić, że są silni i zdolni do wszystkiego.

Lama Ole Nydahl

Dobra rada

Na drodze do oświecenia powtarzamy dwa kroki rozwoju – nagromadzenie dobrych wrażeń i pogłębienie mądrości. Dzięki pożytecznym myślom, słowom i działaniom umysł odnajduje poziom spokoju. Spokój ten uwalnia zdolności umysłu, które dawniej zablokowane były przez wewnętrzne trudności – w ten sposób dochodzi do rozwoju. Ludzka dojrzałość rośnie wraz z tym, jak wschodzi słońce dobrych wrażeń i jak rozwiewają się chmury niewiedzy i przeszkadzających uczuć.

Lama Ole Nydahl

Motto dnia

Karmapa powiedział nam dzisiaj, że musimy zmienić „modlić się” na „grać”. Musimy porzucić nasze zachodnie koncepcje, że wszystko, co uznaje się za „pracę”, musi być żmudne i bolesne. Nasze ambicje mówią nam, że „wysiłek” jest potrzebny, jeśli chcemy coś osiągnąć, ale w Oświeceniu jest inaczej. W rzeczywistości oświecenie jest tak naturalne, że nie ma celu ani końca. To nie jest coś, co należy osiągnąć samolubnie, bo jeśli wszystko, co próbujemy zrobić, to osiągnąć cel, to całkowicie brakuje nam punktu.

Ścieżka jest celem. Musimy cieszyć się tym, co robimy, w najdrobniejszych szczegółach. Musimy się cieszyć z samej działalności. Zbytnio się zawieszamy w szczegółach i zapominamy o istocie. Przywiązujemy te ciężkie koncepcje do naszej praktyki – do czegoś, co powinniśmy absolutnie uwielbiać – i zamiast tego staje się to pracą z powodu rzekomego „osiągalnego rezultatu” na końcu. Coś radosnego stało się pracą. Musimy zamiast tego cieszyć się wrodzoną dobrocią tego, co robimy – i powodem, dla którego to robimy – nie dla daru, który, jak sądzimy, otrzymamy po zrobieniu tego. Ścieżka jest celem. Musimy zmienić modlitwę, grać”.

Zapożyczone z facebooka.