Archiwa tagu: gniew

Razy kilka… Wilka

Siada się przed komputerem. A właściwie nie przed, ale z komputerem w ręku, bo laptop spoczywa na kolanach, a myszka przestaje być niezbędna. Tak czy siak gapi się człowiek na literki mrugające na ekranie i zastanawia o czym mógłby, czy nawet powinien napisać. Myśli się kłębią. Kolejne litery pod pozorem obrazów eksplodują w głowie, a mimo to kartka wirtualnego papieru pozostaje pusta.

Czytaj dalej Razy kilka… Wilka

Handel wymienny

Zapanował spokój i cisza. Głównie w mojej głowie, ale jest szansa, że zarażając tym stanem innych spowoduję, że również nieco się wyciszą i przestaną ciągle fukać. Mnie samej stan spowolnienia wewnętrznego pomógł w doznania olśnienia. Skorupa ulepiona z gliny, którą na sobie nosiłam przez wiele lat, kawałkami zaczyna odpadać. Płat za płatem ukazuje się moje prawdziwe oblicze, mała dziewczynka wychodzi z ciemnego pokoju i zaczyna się uśmiechać. Bite dziewięć lat naprawdę ciężkiej pracy nad sobą zaczyna przynosić oczekiwane efekty. Już nie przypominam golema. Nie działam pod wpływem nakazów i zakazów czynnika zewnętrznego. Wiem czego chcę, a czego sobie nie życzę.    Czytaj dalej Handel wymienny

Znienawidzona śmieszność

Święta, święta i po świętach. Stare dobre powiedzenie. Na całe szczęście kiedy we własnym grafiku ma się zapisany jeszcze jeden dzień wolny od pracy, z ulgą może się człowiek obudzić dopiero o dziewiątej rano. Długi sen bywa przecież bardzo istotny, szczególnie jeśli w środku nocy człowieka wybudził rozdzierający ból w klatce piersiowej – na wysokości mostka – i przez naprawdę długą chwilę nie pozwalał zasnąć. Niemiłe wspomnienie. Co prawda jeśli się już przywykło do tego typu sytuacji, po prostu czeka się aż skrzynka nadawcza nie do końca życzliwej energii odpuści i przestanie o Wiedźmie myśleć, jednak niedogodność i tak irytująco silnie doskwiera.     Czytaj dalej Znienawidzona śmieszność

Jej Fejsowa Mość

Naprawdę potrzebujesz odpoczynku, Ralph.

Za oknem panuje przygnębiający półmrok. Niby dopiero południe, a już trwa wieczór. Zupełnie jakby to była północna Skandynawia, a nie kraj Lechitów mlekiem i miodem płynący. Czas laby zbiera się ku końcowi. Praca u podstaw czeka. Świadomość konieczności pełnienia własnych obowiązków w czasie równoległym do niekoniecznie chcianych znajomości nieco przeszkadza. Ale cóż… jak się nie ma, co się lubi… Kultura osobista wymaga, by zachować fason i jak dawniej uśmiechać się z pozoru zalotnie.     Czytaj dalej Jej Fejsowa Mość

Warto przeczytać i przemyśleć

„Ryk lwa” to pełne nieustraszoności obwieszczenie, że każdy stan umysłu wraz z jego emocjami, jest nadającą się do obróbki i przydatną sytuacją. Jest upomnieniem w praktyce medytacji – uświadamiamy sobie, że nie ma potrzeby odrzucać chaotycznych sytuacji, ani też uważać je za regresywne i prowadzące ku pomieszaniu. Musimy szanować każdy nastrój, jaki tylko się nam przydarza. Chaos powinniśmy uznać za wyjątkowo dobrą nowinę.    Czytaj dalej Warto przeczytać i przemyśleć