Archiwa tagu: Asia Pyrek

Śpiąca Królewna

Po pracy do domu. Kucharzenie czeka. Głowa ciężka z niewyspania. Nadszarpnięte nerwy dają się we znaki. Wielu sądzi, że to z ich powodu, że to niekończące się amore pomidore stanowi powód rozedrgania ich znajomej Wiedźmy, czyli moje, kiedy tak naprawdę to potencjalna druga praca od dawna spędza mi sen z powiek. Sesja z nową klientką odhaczona. Kolejne spotkania w planie. Nowe osoby wchodzące na moją drogę życia coraz częściej mówią dzień dobry. Naprowadzają mnie na zupełnie inny tor myślowy. Podpowiadają rodzaj marketingu, po jaki Wiedźma winna sięgnąć. Stare przepowiednie z chwili na chwilę nabierają rozpędu. Ekscytacja męczy, stąd miewam coraz częstsze migreny.  Czytaj dalej Śpiąca Królewna

Zalać robala

Przyłapałam samą siebie na niechęci do dalszego przeglądania starych zapisów. A jednocześnie czytając je dookreśliłam schemat, jaki chciałabym przyjąć przy tworzeniu prawdziwej prozy, czegoś zgoła różnego od blogowych wprawek, uromantycznionych liryków. Nadal poetyka i pewna żartobliwość składać się będą na mój styl pisania, ale już dużo większa dosłowność zajmie miejsce zaledwie sugestii dotyczących wielu osób. Na scenę wejdzie realny żal i szereg rozczarowań ubranych w nieco mniej barokowe złocenia, niż to miało miejsce dotychczas. Raczej secesja wolno sunąca w stronę modernizmu zacznie dominować, choć oczywiście odległa od pełnej nowoczesności, by i tak na koniec przybrać kształt futuryzmu, czy nawet fantasmagorii.  Czytaj dalej Zalać robala

Jak się masz kochanie, jak się masz…

Dobry duch uśmiecha się. W jego wirtualnych oczach pojawiają się iskry. – Konsekwentna businesswoman z ciebie. – Szepcze. – Ile pomysłów już masz?

– Na wyjeździe dostałam zlecenie czwartej strony. Doliczając do tego moją własną zrobiło się z tego pięć sztuk. – Jakby naśladując cudzy wyraz twarzy również bardzo subtelnie się uśmiecham. – Znasz mnie. Rzadko zdarza mi się robić cokolwiek przez przypadek lub bez powodu.  Czytaj dalej Jak się masz kochanie, jak się masz…

Komunikat zwrotny – feedback

Kolejny raz ten sam problem. W inny sposób, ale nieprzyjemnie znajomy kłopot wszedł właśnie na scenę. Kiedy coś takiego mi się przytrafia, zgodnie z chińskim przysłowiem o świni staram się zatrzymać na chwilę, dokonać retrospekcji, przeanalizować własne wcześniejsze działania i dookreślić powody mojego ciągłego tkwienia w tym samym myślowym błocie.    Czytaj dalej Komunikat zwrotny – feedback

Ona i On o snach

Porządki robione na dysku. Konsekwentne segregowanie starych materiałów. Selekcja tekstów powołanych do życia całe lata wcześniej. Jedno wielkie kopiuj wklej i zamieszczanie tego na własnej imiennej stronie. Wszystko z zachowaniem dat i miejsc zapisu. Aż tu nagle dopada nieprzewidziana niespodzianka. Dawniej nieznane nazwisko razi po oczach. Stary cytat z książki, która dawno temu bardzo pomogła mi wiele zrozumieć. Masa liter, które wyszły spod palca naprawdę fajnego faceta. Kolesia, który przyśnił mi się kilka lat przed tym, zanim zyskałam szansę poznania go osobiście. Czytaj dalej Ona i On o snach