Archiwum kategorii: Wróżka

Choróbsko

Do złych wieści można przywyknąć. Nawet tych dotyczących umierania. Jednego dnia stawia się sobie karty, żeby sprawdzić, jak minie kolejny dzień, o czym świat szepcze za naszymi plecami, czy sny nie kłamią, czy rzeczywiście wreszcie niemal czołowo przyjdzie nam zderzyć się z tzw. wielowymiarową wzajemności uczuć, a tu nagle pojawia się zupełnie inny anons karciany. Nagle powraca na scenę przez wielu nielubiana Dziesiątka Mieczy – karta Tarota, która często znamionuje chorobę lub kalectwo – do tego odwrócona, czyli sugerująca niemożliwą do usunięcia dolegliwość. Obok pojawia się też karta Śmierci i Giermek, czyli informacji, że złe wieści dotyczą kogoś młodego.  Czytaj dalej Choróbsko

Handel wymienny

Zapanował spokój i cisza. Głównie w mojej głowie, ale jest szansa, że zarażając tym stanem innych spowoduję, że również nieco się wyciszą i przestaną ciągle fukać. Mnie samej stan spowolnienia wewnętrznego pomógł w doznania olśnienia. Skorupa ulepiona z gliny, którą na sobie nosiłam przez wiele lat, kawałkami zaczyna odpadać. Płat za płatem ukazuje się moje prawdziwe oblicze, mała dziewczynka wychodzi z ciemnego pokoju i zaczyna się uśmiechać. Bite dziewięć lat naprawdę ciężkiej pracy nad sobą zaczyna przynosić oczekiwane efekty. Już nie przypominam golema. Nie działam pod wpływem nakazów i zakazów czynnika zewnętrznego. Wiem czego chcę, a czego sobie nie życzę.    Czytaj dalej Handel wymienny

Zalać robala

Przyłapałam samą siebie na niechęci do dalszego przeglądania starych zapisów. A jednocześnie czytając je dookreśliłam schemat, jaki chciałabym przyjąć przy tworzeniu prawdziwej prozy, czegoś zgoła różnego od blogowych wprawek, uromantycznionych liryków. Nadal poetyka i pewna żartobliwość składać się będą na mój styl pisania, ale już dużo większa dosłowność zajmie miejsce zaledwie sugestii dotyczących wielu osób. Na scenę wejdzie realny żal i szereg rozczarowań ubranych w nieco mniej barokowe złocenia, niż to miało miejsce dotychczas. Raczej secesja wolno sunąca w stronę modernizmu zacznie dominować, choć oczywiście odległa od pełnej nowoczesności, by i tak na koniec przybrać kształt futuryzmu, czy nawet fantasmagorii.  Czytaj dalej Zalać robala

Fortuna czy fatum?

Pod wpływem dziwacznego impulsu nieco bezmyślnie sięgnęłam dziś po książkę Mustafy Jussufa Mustafy „Pamiętnik Jasnowidza”, czyli własną lekturę podstawową z dawnych lat. Otworzyłam na byle jakiej stronie i tak po prostu zaczęłam czytać. Już po kilku słowach, czyli w pierwszym akapicie, padło magiczne zdanie, które wyjaśniło sens moich działań.    Czytaj dalej Fortuna czy fatum?

Gorzki uśmiech

Ludziska lubią wierzyć, że wszystko się kręci tylko wokół nich. Często zapominają, że wszechświat nie ogranicza się do czubka ich nosa, istnieją również obce im sprawy i ludzie. Bywa również, że w jednej chwili bawimy się w spektakularne strzelanie focha lub młodzieńczy flirt, żeby parę uderzeń serca później z przerwy na kawę wrócić już bez uśmiechu na twarzy. Krótka wiadomość potrafi bowiem przywołać do rzeczywistości, zdjąć rozweselenie z twarzy.    Czytaj dalej Gorzki uśmiech

Wykończona

Źródło: Facebook

Dzień wolny od pracy. Człowiek budzi się po przeszło dziesięciu godzinach snu i nadal czuje zmęczenie. Podobno zbyt długie trwanie w uśpieniu szkodzi, a nie pomaga. Zamiast być, a wypoczętym po przebudzeniu ma się wrażenie, że zarwało się kolejną noc. Optymalna i wskazana ilość godzin snu na dobę to pięć. Dokładnie. Nie osiem. Nie siedem ani sześć, ale pięć. I chyba pan Dobra Rada w tej kwestii się nie myli.   Czytaj dalej Wykończona

Umieranie

Czasami nie do końca wiadomo co jest bardziej makabryczne – zapowiedź faktu czy sam fakt. Tak bywa ze snami. Budzimy się wciąż pamiętając obrazy, które chwilę wcześniej stanowiły naszą niemal rzeczywistą wędrówkę po krainie Morfeusza. Nie od razu uświadamiamy sobie, że to była zaledwie iluzja, swego rodzaju film wyświetlony na naszym wewnętrznym ekranie kinowym. Jednak z chwili na chwilę pan Świadomość zaczyna przejmować kontrolę nad naszym tu i teraz. Jak również włącza się automat zwany odruchową analizą.  Czytaj dalej Umieranie

Wolnoć Tomku w swoim domku

Budzę się powoli. Nie od razu rozumiem co się dzieje, gdzie jestem i kim jestem. Obrazy płowieją pod powiekami, rozmywają się tracąc sens i znaczenie, ale wciąż zaburzają moje poczucie czasu i miejsca. Nie od razu dociera do mnie, że to był sen, że to nie ja czułam się zaniepokojona i odrobinę rozczarowana. Wciąż dokucza mi wrażenie, że czegoś nie rozumiem. Nadal widzę Gabi stojącą tuż obok mnie i uśmiechającą się do kogoś innego. Dociera do mnie, że ją to wszystko nie dziwi. Nie rozumiem dlaczego? O co w tym wszystkim chodzi? Skąd wiedziała, że ta kobieta nie jest samotna? Przecież one właściwie się nie znają. No skąd Gabi może znać cudzą prawdę? Jak to możliwe… jak to możliwe… jak to możliwe… Czytaj dalej Wolnoć Tomku w swoim domku

Ślepe przeznaczenie

Ależ ten czas leci, jak z bicza trzasnął. Wczoraj był początek kwietnia, a już mamy drugą połowę sierpnia. Jeszcze miesiąc… i będzie jesień. Dni gnają jak szalone. Jeśli się prowadzi skrupulatne zapiski w swoim tajemnym notatniku lub dzienniku, zawsze można swobodnie obejrzeć się za siebie i sprawdzić co i kiedy miało miejsce. Jak wspominamy szereg naszych poczynań? Czy żałujemy czegokolwiek” Czy chcielibyśmy coś zmienić lub powstrzymać samych siebie przed robieniem głupstw? Bawimy się starymi obrazami wyciąganymi z albumów i szepczemy pod nosem pytanie, jakie myśli i pragnienia właśnie wtedy gościły w naszej głowie.

O czym marzyliśmy? Jakie postanowienia udało nam się z czasem zrealizować? Czy pomysł na wielką miłość nabrał realnych kształtów, a jeśli tak, to ile razy? A na koniec jeszcze dopada nas pytanie, to najtrudniejsze, co jeszcze nas czeka i czego możemy się spodziewać. Życie przecież lubi zaskakiwać.    Czytaj dalej Ślepe przeznaczenie

Zakończenie wątku

Zwykle osoba decydująca się na wizytę u wróżki ma swoje powody, by chcieć spojrzeć w przyszłość. Wielu uważa, że ten zabieg pomoże im w załatwianiu niektórych spraw. Inni upierają się, że to umożliwi oszukanie przeznaczenia. Niektórzy twierdzą też, że wiedzieć, czego można się od życia spodziewać, pomoże im w przygotowywaniu się nawet do najgorszego. W każdym razie zdania bywają podzielone. Bowiem jest też wielu, którzy w ogóle nie odczuwają potrzeby bawienia się własną przyszłością. Odrzucają sens takich zabiegów, jakimi jest predykcja.  Czytaj dalej Zakończenie wątku

Władczyni

Świat ludzkich symboli wbrew pozorom dość łatwo dzieli się na szereg grup. Mam tu na myśli symbole. Pierwsze dwa podstawowe to kobieta i mężczyzna, czyli czarne i białe, miękkie i twarde, okrągłe i kanciaste, jin i jang. Prosty podział. Niemal pierwsza prawda, z jaką się stykamy w kilka sekund po narodzinach, czy nawet jeszcze przed nimi, spoczywając w łonie matki.

W Tarocie kobiecość przedstawiona jest na dwa sposoby. Część fizyczna, bardzo zmysłowa i ta czuła, ale przy tym napiętnowana przejawami czystej intuicji wraz z intelektem, gdzie brakuje już miejsca na uleganie odruchom fizycznym. Dwa symbole: Władczyni, zwana Cesarzową vs. Kapłanka.  Czytaj dalej Władczyni

Szóstka Mieczy

Podróż, przeprawa, zmiana w życiu. Głównie z tym jest kojarzona Szóstka Mieczy. Przejście na drugi brzeg, zgoda na własną mini lub maksi transformację. Oczywiście na przeinaczenie, nagięcie własnej codzienności, niekoniecznie skrajną rewolucję życiową. Po prostu kolejny etap na drodze ku przyszłości. To często oznacza konieczność podjęcia szeregu trudnych decyzji.  Czytaj dalej Szóstka Mieczy

Mantykowanie

Energia. Aura. Eksplozje emocji. Kuliste pioruny krążące wokół nas niczym uosobienie tajemnych mocy. A wszystko za sprawą konstrukcji ludzkiego ciała, tego jak ono działa. Kiedy pojawiają się emocje, wraz z nimi każdy z nas emanuje strumieniami czegoś na wzór promieni świetlnych. Niczym dżedaj bombardujemy otaczający nas świat sporymi dawkami świetlnych promieni. Jakie uczucia temu towarzyszą? Jak sami interpretujemy własne zachowania? To zależy już tylko od mimowolnych odruchów, którym ulegamy. Również od tego, w co chcemy wierzyć, czyli jak chcemy postrzegać własne potrzeby. Tak naprawdę w niemal siedemdziesięciu pięciu procentach skrzętnie ukrywane przez naszą podświadomość.  Czytaj dalej Mantykowanie

Śmiertelna mozaika

W życiu każdego z nas pojawiają się trudne chwile. Zwykle przyjmują różny kształt, czy wymiar. Nawet nie umiem w pełni jasno i swobodnie opisać tego, o czym dokładnie chciałabym powiedzieć, co opisać. Chodzi bowiem o śmierć – tą fizyczną – o ostateczne odejście z tego wymiaru. Kiedy to ktoś nam bliski lub też nam lepiej lub gorzej znany, ale ktoś, o kim wiemy, że jak najbardziej istnieje w tym wymiarze, dostaje wiadomość – pada diagnoza – że jego dni są policzone.  Czytaj dalej Śmiertelna mozaika