Archiwum kategorii: prezent urodzinowy

Nowa Tradycja

– Kiedy ujawnisz, kto w twoim kryminale zabił?

– Nigdy…

– Dlaczego?

– Po co? Kogo szukałam, tego znalazłam. Przed kim niczym piskorz nie uciekam, bo już nie muszę.

– Księżyc rośnie…

– Owszem. Nów już dobiegł końca…

– Złożysz życzenia swojemu tacie?

– Pytasz, czy zapalę na jego grobie świeczkę, skoro urodził się pierwszego października?

– Tak. Czy planujesz…

– A jak ci się wydaje?

– Rozumiem. To przecież jego dziewięćdziesiąte szóste urodziny…

____________________

Content not available.
Please allow cookies by clicking Accept on the banner

Jej Fejsowa Mość

Naprawdę potrzebujesz odpoczynku, Ralph.

Za oknem panuje przygnębiający półmrok. Niby dopiero południe, a już trwa wieczór. Zupełnie jakby to była północna Skandynawia, a nie kraj Lechitów mlekiem i miodem płynący. Czas laby zbiera się ku końcowi. Praca u podstaw czeka. Świadomość konieczności pełnienia własnych obowiązków w czasie równoległym do niekoniecznie chcianych znajomości nieco przeszkadza. Ale cóż… jak się nie ma, co się lubi… Kultura osobista wymaga, by zachować fason i jak dawniej uśmiechać się z pozoru zalotnie.     Czytaj dalej Jej Fejsowa Mość

Biegaczka

Biegaczka

Jeden z wielu dni życia. Nic ważnego. Banalne sprawy płyną z wiatrem, żeby wraz z nim zniknąć z pola widzenia patrzącej. Pewnej Ali nie do końca młodej dziewczyny. Bo oto czwarty krzyżyk głęboko zagląda jej w oczy. Straszy zmianami. Grozi sięgnięciem szczytu młodzieńczej radości, dziewczęcego niezwracania uwagi na banały. Ali o tym wie. Pamięta o czym czytała w mądrych podręcznikach, kiedy jeszcze była nie tylko bardzo młoda, ale również infantylna. Czytaj dalej Biegaczka

Smętki

Jestem cicha i nie narzucająca się, bo mam coś na wzór załamania nerwowego. Nie do końca radzę sobie z emocjami, a co za tym idzie, nie czuję się na siłach do podejmowania jakiegokolwiek dialogu. Huśtam się pomiędzy niby depresją, a przed-miesiączkowym zaburzeniem nastroju.

Już od dłuższego czasu nieustająco kłócę się z mężem. Zachowujemy się na wzór rodzeństwa. Jedno drugiemu usiłuje udowodnić, że jest lepsze, albo zwalać na to drugie obowiązki domowe. To znaczy – nie do końca jest tak, jak napisałam – Mężysko zwyczajnie miewa pretensje, że jest proszony o cokolwiek i tyle.  Czytaj dalej Smętki