Archiwum kategorii: niechęć

Choróbsko

Do złych wieści można przywyknąć. Nawet tych dotyczących umierania. Jednego dnia stawia się sobie karty, żeby sprawdzić, jak minie kolejny dzień, o czym świat szepcze za naszymi plecami, czy sny nie kłamią, czy rzeczywiście wreszcie niemal czołowo przyjdzie nam zderzyć się z tzw. wielowymiarową wzajemności uczuć, a tu nagle pojawia się zupełnie inny anons karciany. Nagle powraca na scenę przez wielu nielubiana Dziesiątka Mieczy – karta Tarota, która często znamionuje chorobę lub kalectwo – do tego odwrócona, czyli sugerująca niemożliwą do usunięcia dolegliwość. Obok pojawia się też karta Śmierci i Giermek, czyli informacji, że złe wieści dotyczą kogoś młodego.  Czytaj dalej Choróbsko

Ulubienica pani profesor

Zawroty głowy. Nieplanowana awaria błędnika. Poczucie oderwania od rzeczywistości. Banalne przeziębienie, ale trącające czymś dziwacznie wielowymiarowym. Zaburzenia percepcji spowodowane gorączką. Wizje wyższe, czyli coś kojarzące się z majakami sennymi dokuczającymi na jawie. Fatamorgana nie na afrykańskiej pustyni, ale w Europie Środkowej. Ostra migrena odziana w całun lodowatych dreszczy.  Czytaj dalej Ulubienica pani profesor

Skarbeńku…

Empatia. Magiczne słowo, którego znaczenie nie dla każdego bywa jasne. Na szczęście magiczna encyklopedia internetowa znana pod pseudonimem Wikipedia zawsze służy pomocą. Na temat miłości bliźniego również ma coś do powiedzenia:

Empatia (gr. empátheia „cierpienie”) – zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób (empatia emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (empatia poznawcza).

(…)

Osoba nieposiadająca tej umiejętności jest „ślepa” emocjonalnie i nie potrafi ocenić ani dostrzec stanów emocjonalnych innych ludzi. Silna empatia objawia się między innymi uczuciem bólu wtedy, gdy przyglądamy się cierpieniu innej osoby, zdolnością współodczuwania i wczuwania się w perspektywę widzenia świata innych osobników.

(…)

Empatia to umiejętność zrozumienia innych ludzi oraz zdolność współodczuwania z nimi ich uczuć i emocji. Jest to dar wczuwania się w sytuację innych ludzi i zrozumienia motywów nimi kierujących, jako źródeł ich decyzji i postaw. Empatia jest podstawową cechą umożliwiającą prawidłowy dialog zarówno na płaszczyźnie interpersonalnej jak i ogólnospołecznej. Brak empatii u spierających się oponentów powoduje polaryzację stanowisk oraz ich zaostrzenie do stopnia uniemożliwiającego rozwiązanie konfliktu w sposób inny niż siłowy. Zdolność odczuwania empatycznego, jako podstawa zrozumienia oponentów jest wstępem do wybaczenia. Osoby empatyczne dzięki znakomitemu wczuciu się w sytuację i psychikę innych stron mają zdolność rozwiązywania konfliktów, w związku z czym często pełnią rolę mediatorów”.  Czytaj dalej Skarbeńku…

Krzyk kontra monolityczność

– I jak tam, historia wciąż kołem się toczy? – uśmiechnął się po swojemu, jakby połową ust.

– Właśnie odkrywam, że tak naprawdę pisaną teraz opowieść powołałam do życia niemal całe wieki wcześniej, ale dopiero teraz wiem, w jakie słowa chciałabym ubrać własne myśli i rozterki. Gawiedź mnie inspiruje – ona uśmiechnęła się w podobny sposób.

– Gawiedź? – wydał się zdziwiony.  Czytaj dalej Krzyk kontra monolityczność

Ich dialog

Usiadła i mówiła. Rozmawiała. Ten sam co zawsze nie młody już rozmówca słuchał, zagajał, prowokował. Stary dobry pan Podświadomość często nazywany Janem lub Johnem. Postać powołana w oparci o piosenkę często słyszaną przez autorkę w dzieciństwie:

Panie Janie, Panie Janie

Rano wstań, rano wstań

Wszystkie dzwony biją

Wszystkie dzwony biją

Bim, bam, bom

Bom, bam, bom      Czytaj dalej Ich dialog

Kablara

Wstrzymywać własne działanie. Czekać na odpowiedni moment. Niczym przyczajona brygada specjalna obserwować rozwój wypadków. Zerkać z ukosa nie angażując się do wojennej gry innych uczestników zdarzenia. Dobry znajomy takie coś zwykle nazywa wciskaniem kija w mrowisko. Ten sam znajomy również powiedział kiedyś, że mój talent potrafi ludzi irytować lub przerażać. Chyba miał rację.  Czytaj dalej Kablara

Na chillout’ie

Robienie jednego przemieszane z uczeniem się czegoś innego. W tle gra muzyka. Od czasu do czasu pani wykładowczyni opowiadająca o WordPressie wtrąca swoje pięć groszy. A przy tym wszystkim wskazówki zegarka pędzące w zastraszająco szybkim tempie. To trochę przypomina uczenie się wiersza na pamięć. Ciągle te same kwestie recytowane na wiele sposobów. Tylko z pozoru przynudnawe wariacje na temat, kiedy tak naprawdę prawdziwa saga konsekwentnie rozmnaża się przez literowe pączkowanie. Czytaj dalej Na chillout’ie

Dulszczyzna vs amore pomidore

Dziś dzień kobiet. Super okazja do marketingu sprzedażowego. A to kwiaty w lepszej cenie. Bombonierki cudownie obwiązane czerwonymi wstążeczkami. Kubki pełne uroczych napisów i romantycznych rysunków. Wino z najlepszych winnic. Odrobinę tańsze likiery i nalewki. Czego dusza zapragnie – tylko brać i płacić. Odhacza się cudze polecenia pokonując kolejne wyzwania. Pogłębia własną wiedzę na temat handlu drogą internetową, żeby podnieść statystykę oglądalności strony, co by tylko wszyscy byli zadowoleni. Jedno wielkie – klient nasz pan.  Czytaj dalej Dulszczyzna vs amore pomidore

Zniechęcenie

To dziwne uczucie obudzić się o piątej rano z poczuciem, jakby się przespało naście godzin, kiedy tak naprawdę było ich zaledwie cztery, może pięć. Bez końca czuć zmęczenie i dziwaczny, jakby nieco cudzy, smutek. Zatracić chęć powoływania do życia jakichkolwiek opowieści, w ogóle otwierania buzi. Od dobrych kilku dni czuć ten sam ucisk w gardle i na wysokości mostka. Nie być w stanie odgonić od siebie wrażenia przytłaczającej nijakości, jakby nieco cudzego żalu i trudnego do nazwania lęku przed stratą. Spoglądać przez okno na krople wody niczym łzy sączące się z nieba i zastanawiać się nad powodem własnego przygnębienia. O co w tym wszystkim chodzi?   Czytaj dalej Zniechęcenie

Oni kochają inaczej

Wszystko wokół nieustannie otula półmrok, a mimo to w głowie ptaszki ćwierkają. Niepoprawne optymistki już tak mają, że wszystko biorą za dobrą monetę. Nawet kiedy inni marszczą czoło chcąc tym samym zamanifestować własną złość lub nawet wstęp do nienawiści podszytej pogardą, nawiedzone buddystki starają się ich zachowanie zinterpretować jako zaledwie emocjonalne zagubienie oraz lęk przed ujawnieniem własnych (w Rosji karalnych) upodobań. Naiwnie przyjmuje się założenie, że jeśli ktoś staje się właśnie świadomy istnienia niewygodnych pytań, które świat może coraz częściej zacząć mu zadawać, podejmie ów ktoś pracę nad przyjętą formą własnej ekspresji, np. zacznie się inaczej ubierać i zachowywać.    Czytaj dalej Oni kochają inaczej

Chwila zastanowienia…

Tej nocy, kiedy miał osiągnąć oświecenie, Budda usiadł pod drzewem. Gdy tak medytował, zaatakowały go demony (mary). Mówi się, że wojownicy Mary kierowali przeciw Buddzie włócznie i strzały, jednak ich ostrza zamieniały się w kwiaty.

Czytaj dalej Chwila zastanowienia…

Walka z własnym ego

Odwaga – czym tak naprawdę jest? Jak każdy z nas rozumie to słowo? Oczywiście co człowiek to inna odpowiedź. Całe tony książek zawierających ten wątek trafia na półki wielu księgarni i bibliotek. Sporo bywa tam opisów wojaczki. O walce z napastnikami nie tylko w kontekście zmagań wojennych, ale również o przemocy domowej. Czytaj dalej Walka z własnym ego

Jesień życia

Wspomnienia. Każdy ma ich wiele. Osobistą tabelę stratygraficzną. Szkic kolejnych warstw skamieniałych szkieletów dawnych zdarzeń i pokładów najprzeróżniejszych pikantnych szczegółów tego, co już nie powróci. Istnych pierwiastków chemicznych. Trochę złota. Odrobina platyny i srebra. Całe masy węgla kamiennego. Również drobne dawki cynobru. Rudy miedzi. Selenu. Czy diamentowych okruchów. Wykopalisk tego co cenne, bo budujące, czyniące człowieka na swój sposób cennym skarbem dla innych. Czytaj dalej Jesień życia

Fluent In English

Wpaść w panikę. Poczuć, jak krew w żyłach zaczyna szybciej krążyć. Mieć poczucie, że cały świat wokół wyciąga błędne wnioski. Myśli, że właśnie taki nie inny wyraz twarzy stanowi przejaw ekscytacji. To ilustruje. To stanowi przejaw coraz cieplejszych uczuć.

Nie podejmować prób wyprowadzenia innych z błędu. A jednocześnie zastanawiać się nad najbezpieczniejszą formą ew. ucieczki. Wycofania się. Uniknięcia Walkowera, ale też nie uzewnętrznienia własnej niechęci. Własnego braku radości. Poczucia, że dokonuje się właśnie dziwacznie Pyrrusowe zwycięstwo. Ktoś okazuje zainteresowanie nie mieszcząc się przy tym w planach komplementowanej osoby.  Czytaj dalej Fluent In English

Krzyk

Zerwać się na równe nogi. Stare dobre powiedzenie. Ale kiedy naprawdę doświadcza się czegoś podobnego, człowiek po chwili nie może uwierzyć, że aż tak przerażający sen dano mu obejrzeć. Dzika myśl krzycząca w głowie. Panie Janie! Panie Janie! Tylko mi nie mów, że wszystko potoczy się właśnie tak. Walić moje zdolności predykcyjne. Przecież tzw. przeznaczenie na upartego da się zmienić. Tak mówili na wykładach Karma Kagyu. Czytaj dalej Krzyk