Prawie artystka

Hobby, czy też pasje lubią się zmieniać. A właściwie Pasje, bo w moim przypadku to zazwyczaj osoby i osobowości. Raz pani Fotografia. Innym razem Mrs Litera Pisana bądź Lady Fantasy. Czasami panowie spod znaku – Odmienne Upodobania – dołączają do wymienionych pań. A to Mr Warhammer – fatygant starej daty – bryluje na moich wewnętrznych salonach. Od czasu do czasu młodzian Marszobieg przejmuje ster mojej codzienności. Nawet z doskoku pojawia się młody Gigolo piękny Gigolo Jogging. Wszyscy oni jednak prędzej czy później tracą na urodzie, więc ich miejsce zajmują inne Zjawiskowe Pasje. Czytaj dalej Prawie artystka

Wytchnienie

  • Powrót do domu bywa ciężki. Autobus pusty, ale ulice pełne samochodów. Ludzie pędzą donikąd. Warszawa jak zawsze tętni życiem. Powietrze drażni gardło. Masa barw atakuje z każdej strony. Hałas dopada już na peryferiach sporej aglomeracji. Aż przymyka się oczy wzdychając tęsknie za tym, co zapewne nadal cicho nurza się w świecie monotonnego szumu wiatru, co nie gna ku nie do końca wiadomo czemu, co wiecznie się śmieje tonąc w całym oceanie zieleni i miłej sercu ciszy. Czytaj dalej Wytchnienie

Mike Jagger tańczy

Śmiać się czy płakać? Stare dobre powiedzenie. Trudno opisać stopień przyjemności, kiedy w grę zaczyna wchodzić już tylko pierwszy człon tego zdania-hasła. Poczucie humoru to najwyższa forma prawdziwej mądrości. Umiejętność dystansowania się do wielu spraw. Przyznania się – Tak wiem, mogłabym… ale mi się nie chce. Najzwyczajniej w świecie mi już nie zależy. Skoro okazuje się nagle, że królik dał się złapać całe wieki temu, to nie zamierzam się już w ogóle wysilać… bo i po co? Mysz do sera zwykle sama przychodzi. Nie dziś to jutro. Poczekam. Cierpliwa ze mnie istota. Czytaj dalej Mike Jagger tańczy

Zabukowana

Ekran telefonu zaczyna błyszczeć. Cicho brzęczy dzwonek. WhatsApp świeci uśmiechniętą twarzą Voya. Odbieram radośnie wyśpiewując powitanie. Uwielbiam z nim rozmawiać. On naprawdę poetycko umie narzekać na własną codzienność i powoływać do życia smętne ballady pełne wirtualnych łez. Ale tym razem nie inicjuje wyblakłych reminiscencji, po prostu dzwoni zapytać co tam słychać w Warszawce, wspomnieć jak miło mu minął dzień i przedstawić własną recenzję moich paraliterackich wypocin. Czytaj dalej Zabukowana

Platynowa brunetka

Bywa, że człowiek już od pewnego czasu nosi w sobie jakąś myśl. Stara się nazwać natrętne skojarzenia, które dokuczają mu nieustannie, ale jego wysiłki spełzają na niczym. Fakt, że ma się chęć wsparcia innych i zaserwowanie im kilku życzliwych rad, w niczym nie pomaga. Często osiąga się coś kompletnie przeciwnego, pozostaje się niezrozumiałym lub nie w pełni komunikatywnym. Czytaj dalej Platynowa brunetka