Ogrom i siła

Uwielbiam zwalistość. Moc ciężaru. Siłę trwania w miejscu. Pewności, że nawet trzęsienie ziemi nie od razu pokona to, co głęboko zapuściło korzenie w nie zawsze żyznej glebie.

Najsilniejsza bywa skała. Tylko woda i trzęsienie ziemi daje jej radę. Ruchy tektoniczne i człowiek się do tego dokładają, ale nie nieustannie. Człowiek szybko umiera, a skała nadal trwa. Całe wieki. Tysiąclecia. Eony.

Twardość to stabilna moc. Nie płonie. Nie gryzie ani kąsa. Jedynie spokojnie obserwuje. Widzi ludzkie mrowisko. Czasami eksploduje i parzy, ale tylko w określonych miejscach globu. Jeśli człowiek wie, czego unikać, niekoniecznie ginie roztopiony płynną lawą lub zasypany wulkanicznym pyłem. Czytaj dalej Ogrom i siła

Małolata kontra Pączek w maśle

Komóra zaczyna wibrować i drzeć się wniebogłosy. Sięgam po aparat i aktywuję połączenie. Kilka sygnałów. Nieprzyjemny trzask. Trochę dziwacznego szurania. Na koniec głośne – cholera! Telefon mi upadł. Sorry. – I głos Siory płynący z oddali zaczyna nabierać przyjemnie znajomego tembru. – Wysłałaś mi info. Nie chciało mi się odpisywać, więc dzwonię. Czytaj dalej Małolata kontra Pączek w maśle

Zodiakalne tao

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1068570479931994&set=a.101164086672643.1051.100003371552448&type=3&theater
Asaf Avidan

Asaf Avidan zauroczył mnie. Ma specyficzny głos. Bardzo ciekawą ekspresję. Jego muzyka wpadła mi w ucho właściwie od razu, już po pierwszej nucie. Teksty są z jednej strony zabawne, a z drugiej poetyckie. On sam jest ciekawie niejednoznaczny. Asaf z artysty plastyka przebranżowił się i rozpoczął karierę muzyka. A przynajmniej wg Wikipedii za sprawą uczuciowego rozczarowania zmienił własną formę ekspresji. Do tego jeszcze obywatel Izraela. Ten fakt dla mnie samej dodał smaczku jego muzyce, której uwielbiam słuchać. Czytaj dalej Zodiakalne tao

Spoks

Cholera. Dobrze znane słowo. Ciężka choroba. Dżuma zaraz po niej. Ciekawe czy dzisiejsze dzieciaki kojarzą to z tytułem znanej książki. Czy wiedzą, że w ogóle żył ktoś taki, jak Camus. Ja tytuł i autora pamiętam, dokładnych opisów zamieszczonych w tej powieści już nie. Kopę lat temu to czytałam. Ostatnio nosi mnie, żeby do tego wrócić, bo to klasyczna… opowieść parabola. Czytaj dalej Spoks

Studentka

Siora wracając z pracy dzwoni do mnie. W tle słychać szum silnika autobusu i syk zamykających się bądź otwieranych drzwi.

– Nie uwierzysz – mówi z podekscytowaniem. – Ona czekała na mnie pod aulą.

– Mocne – kwituję rozsiadając się na kanapie. Zmęczona po pracy jeszcze przeżuwam na szybko odgrzany obiad. – Czy dziś też umrę ze śmiechu? – pytam asekuracyjnie. Czytaj dalej Studentka