Kapłanka

Nadszedł czas, żeby sięgnąć do lamusa, gdzie chwilę temu został odłożony temat Kapłanki – drugiej karty Wielkich Arkanów Tarota. To wbrew pozorom nie taki łatwy temat. Władczynię bowiem można z założenia uznać za symbol kwintesencji kobiecości. Kapłanka natomiast nie jest już równie „banalna” i oczywista.

Sama nazwa tej ikony (archetypu) różnie się kojarzy. Jednym z kobiecością. Innym z tajemniczością i niepokalaniem. Oczywiście są także osoby, które postrzegają tę postać, jako nauczycielkę i doradczynię. Rzadko jednak jest tej postaci przypisywana rola matki i żony. A jeśli nawet chciałoby się jej taką rolę przypisać, ikona ta stanowiłaby przykład zimnego chowu, czyli mamy, która się dystansuje, zmusza do samodzielności, nie roztkliwia się nad wszystkimi i wszystkim, choć umie wspierać i doradzać.   Czytaj dalej Kapłanka

Ślepe przeznaczenie

Ależ ten czas leci, jak z bicza trzasnął. Wczoraj był początek kwietnia, a już mamy drugą połowę sierpnia. Jeszcze miesiąc… i będzie jesień. Dni gnają jak szalone. Jeśli się prowadzi skrupulatne zapiski w swoim tajemnym notatniku lub dzienniku, zawsze można swobodnie obejrzeć się za siebie i sprawdzić co i kiedy miało miejsce. Jak wspominamy szereg naszych poczynań? Czy żałujemy czegokolwiek” Czy chcielibyśmy coś zmienić lub powstrzymać samych siebie przed robieniem głupstw? Bawimy się starymi obrazami wyciąganymi z albumów i szepczemy pod nosem pytanie, jakie myśli i pragnienia właśnie wtedy gościły w naszej głowie.

O czym marzyliśmy? Jakie postanowienia udało nam się z czasem zrealizować? Czy pomysł na wielką miłość nabrał realnych kształtów, a jeśli tak, to ile razy? A na koniec jeszcze dopada nas pytanie, to najtrudniejsze, co jeszcze nas czeka i czego możemy się spodziewać. Życie przecież lubi zaskakiwać.    Czytaj dalej Ślepe przeznaczenie

O predykcji

Ostatnio zapytała mnie znajoma, jak to właściwie jest, widzieć przyszłe zdarzenia nie tylko na bazie kart, ale również tak po prostu w formie snu na jawie. Odruchowo wzruszyłam ramionami. Tak naprawdę nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Znaczy talent miałam od zawsze, ale się nim nie posługiwałam zbyt często. Musiał zaistnieć w moim życiu katalizator, czynnik zewnętrzny bez którego proces nigdy na dobre by się nie uruchomił. Jedynym haczykiem kryjącym się za tego rodzaju opisem, jest jednak fakt, że nie mam pojęcia z jakiego powodu akurat z tym, a nie innym katalizatorem moje drogi się przecięły i co ważniejsze jeszcze, czemu po dziś dzień nie jestem w stanie tych dróg rozplątać.  Czytaj dalej O predykcji

Camera Obscura

Patrząc przez dziurkę od klucza widzimy kawałek, bardzo maleńki fragment, tego, co kryje się za zasłoną dzielącą nas od innej rzeczywistości, cudzej prawdy, tej miłej lub dokuczliwej w swoim wyrazie. Często, mimo woli i bez wcześniejszego analizowania własnych intencji, zaczynamy obserwować ów ułamek cudzego tu i teraz. Zapewne właśnie tak wieki temu powstały dzienniki, książki, gazety. Jedni chwytali chwile, by je uwiecznić, a inni sięgali ku śladom działań swoich poprzedników i przywoływani owe wspomnienia. Czytaj dalej Camera Obscura