Z FLOGA zaczerpnięte

Lubię gryzmolić, a na FB nie przystoi. Ludziska rzucają luźne uwagi, komentarze, zdawkowe stwierdzenia i nic poza tym, a przynajmniej niewiele poza tym. Choć tak naprawdę od gryzmolenia jeszcze bardziej lubię uwieczniać to, co mnie otacza. Czas tak szybko mija, wszystko umyka w zawrotnym tempie. Zdjęcia to sztuczne łapanie tego, co właśnie ucieka. No i w moim przypadku często możliwość przyjrzenia się czemuś z bliska, bo w realu takiej możliwości zbyt często nie mam, nie ten wzrok. Czytaj dalej Z FLOGA zaczerpnięte

Spacerowiczka

Lubię gryzmolić, a na FB nie przystoi. Ludziska rzucają luźne uwagi, komentarze, zdawkowe stwierdzenia i nic poza tym, a przynajmniej niewiele poza tym. Choć tak naprawdę od gryzmolenia jeszcze bardziej lubię uwieczniać to, co mnie otacza. Czas tak szybko mija, wszystko umyka w zawrotnym tempie. Zdjęcia to sztuczne łapanie tego, co właśnie ucieka. No i w moim przypadku często możliwość przyjrzenia się czemuś z bliska, bo w realu takiej możliwości zbyt często nie mam, nie ten wzrok.  Czytaj dalej Spacerowiczka

Po latach wielu

Wczoraj zrobiłam to, czyli w odpowiedzi na irytujący sen, który mnie zaskoczył kilka tygodni temu, poszłam na wernisaż. Jak zwykle w Galerii Obok ZPAF miało się to odbyć.

Weszłam bez pośpiechu do mini galerii. A ponieważ byłam spokojna, nie miałam problemu z przyjęciem pozy naturalności i swobody. Po prostu zaczęłam oglądać zdjęcia pani, której wernisaż dotyczył. Nie rozglądałam się. Byłam przygotowana na to, że koniec końców może się okazać, że jednak pani kustosz tam nie ma.  Czytaj dalej Po latach wielu