Bez zmian

Chciałoby się móc napisać o wygranej na loterii, świetnej pracy, wysokich przychodach, wielkim podrywie, podróżach i masie przyjemnych wydarzeń. A tu co? Siedzę w domu, mało bywam w świecie. Widuję się głównie z Siorą. Mam kontakt z przyjaciółkami, ale jedynie telefoniczny, bo ciężko spotkać się oko w oko. Zastrzyk gotówki to tylko państwowa zapomoga w formie renty. Z tego wszystkiego zaczynam się robić perfekcjonistką w wewnętrznym marudzeniu. Choć! Może nie tak do końca.

Z pracy dostałam odprawę. Sporą kwotę. Przynajmniej jak na moją kieszeń. Zaczęłam pracować, czy też współpracować z inną firmą serwującą usługi na Internecie. W domu zapanował chwilowo spokój. Póki jest kasa, nie ma marudzenia. Cały czas się łudzę, że praca w charakterze przepowiadaczki przyszłości okaże się sensowna.    Czytaj dalej Bez zmian