Utrudnienia i ulepszenia

Spotkanie z lekarką wypadło beznadziejnie. Wyszłam nie mówiąc do wiedzenia, nie było po co, już się nie zobaczymy. Machnęłam ręką na ten temat. Szukam pracy takiej, w której nie trzeba przyglądać się małym literkom.

Voy za to utworzył dla mnie profil na fejsie, profil wróżki. Jeszcze niczego tam nie dodałam, a już jedna osoba mnie polubiła… moja Siora. Uznałam to za pozytywny przejaw przyjaźni rodzinnej. Zwyczajnie to było miłe.

Muszę dziś usiąść i wymyślić jakiś tekst. Strasznie mi się nie chce. Zajrzę do starych materiałów, może na podstawie staroci uda mi się zaczerpnąć weny i wypluć z siebie coś nowego, coś o kartach. Tarot to fajny temat. Cały panteon archetypów.

Wieszcz wieszczy

Świat nie stoi w miejscu. Czas płynie. Zmienia się otoczenie. Zmieniamy się my. Niepostrzeżenie kolory tracą na znaczeniu, transformują.

Bla, bla, bla…

Lici zaczęła flirtować z jednym ze swoich eksów. Koleś ożenił się. Jego żona zaszła w ciążę. Kupił mieszkanie i zaczął je remontować. A w międzyczasie nie potrafił zapomnieć o Lici . Zainicjował kontakt. Od słowa do słowa zaczęli flirtować. Lici wybaczyła mu dawniejsze spory i kłótnie. Ona zapragnęła jakiejś zmiany, zapełnienia pustki. On zamarzył o wspólnym czuciu bluesa. Lici bodaj zrobiło się wszystko jedno co do dobrych obyczajów. On – mimo swojej żoniatości – zyskał w jej oczach, bo cokolwiek zainicjował; ot, kiedyś jej się podobał i to bardzo.    Czytaj dalej Wieszcz wieszczy