Zaledwie fragment starych wspomnień

Od wieków to samo. Wiecznie ta nie inna melodia. Niekończąca się opowieść. A zaczęło się tak banalnie… nie planowałam tego. Szukałam, a i owszem, rozglądałam się na boki. Wiedziałam, że znajdę. Ale przecież tak naprawdę nie wiedziałam kogo spotkam. Jakie nosi imię. Jak wygląda. Czym się zajmuje. Jak naprawdę jest. Co lubi, a czego nie znosi. Pozostawała tajemnicą obiecaną mi przez karty. Moją własną magią. Czytaj dalej Zaledwie fragment starych wspomnień

Rak nieborak

Kiedy ma się kłopot, każdy radzi sobie z nim inaczej. Czasami ucieka się w pracę, innym razem hobby ratuje przed nerwicą. Wszyscy budują własne sposoby. Gorzej bywa, jeśli zrządzenie losu wciela się w kata, kiedy nic nie można zaradzić na przeciwności losu.

Złe wieści zadają ból na wiele sposobów. Czasami to tylko muskają po nadgarstkach skalpelem przeczuć, innym razem wbijają się ostrzem w sam środek przegubów. Sposobów bywa wiele, każdy tak samo okrutny.   Czytaj dalej Rak nieborak

Przypływ i odpływ

Podobno czas goni. Na początku wydaje się, że dni się ciągną, ale im bliżej drugiej połowy, tym szybciej dni zaczynają przeciekać przez palce. Człowiek robi się przewidujący, zaczyna zapobiegać, chronić siebie i bliskich. Nie zawsze wiadomo przed czym dokładnie, ale i tak najważniejszym się staje przezorność.

Kiedy bliscy zaczynają odchodzić, refleksja nie daje spokoju. A co, jeśli następni w kolejce będziemy my? Kto wtedy zapewni ochronę, kto pomoże? I czy będzie jeszcze na to szansa, żeby wyrwać się ze szponów pazernej śmierci. Los bywa złośliwy i namolny.    Czytaj dalej Przypływ i odpływ