Wymyślony monolog

Spokój i cisza za oknem. Słychać tylko miarowy stukot wody kapiącej o parapet. Oczywiście czasami szalony sąsiad czymś łomocze. Pan z żółtymi, czy zielonymi papierami, jeszcze przed trzydziestką, lubiący bić innych. Ot, ładniutki pan o twarzy beniaminka i sercem pełnym wściekłości. Ale sąsiadów się nie wybiera, więc trochę podobnie do rytmu kapiącej wody, trzeba się umieć przyzwyczaić.

Ostatnio znowu trafiłam na felieton pana Hołowni. Mimo woli się uśmiechnęłam. Rzadko zanabywam drogą kupa jakiekolwiek periodyki. Czytanie nie idzie mi najlepiej. Jak się ma rozbitą w drobny mak koncentrację, szkoda marnować pieniądze na niespełnione nadzieje. Ale zawsze się znajdą życzliwi przeintelektualizowani młodzieńcy, którzy użyczą kilka liter do przejrzenia.  Czytaj dalej Wymyślony monolog

Na skrzydłach niesieni, czyli ROZSZERZENIE

„Inicjacja, rzecz o poszukiwaniu wizji” – Edi Pyrek, Wydawnictwo Pegaz, 1996, Biblioteka Ultima Thule

 

Wstęp

Poszukiwacz świętego Graala, baśniowy Głupi Jaś, alchemik dążący do znalezienia kamienia filozoficznego, syberyjski szaman, druidzki kapłan, uczeń Buddy i Chrystusa – czekał na Wizję, na Płonący Krzak, Jakubową Drabinę, Białego Bizona. Czytaj dalej Na skrzydłach niesieni, czyli ROZSZERZENIE

Carl Gustav Jung prezentuje:

„Wizje. Notatki z seminarium 1930-1934”

Carl Gustav Jung, Wydawnictwo KR, Warszawa 2008

Swiss psychiatrist Carl Gustav Jung (1875 ? 1961), the founder of analytical psychology, 1960. (Photo by Douglas Glass/Paul Popper/Popperfoto/Getty Images)

Wykład I

4 maja 1932

Jung: Panie, Panowie, wznawiany pracę nad serią wizji, które omawialiśmy tu ostatnio. Pamiętacie, jaki specyficzny motyw zajmował nas pod koniec ostatniego seminarium?

Pan Allemann: Motyw mandali.

Jung: A w jakiej formie?

Pani Sawyer: W formie białego i czarnego miasta.

Jung: Tak. Już jakiś czas temu mieliśmy do czynienia z symbolem białego miasta posadowionego na szczycie góry, teraz zaś widzimy czarne miasto ulokowane gdzieś na dole. Stwierdziliśmy, że jest to związane z dwiema zasadami, yin i yang, które – wyjaśniam to nowym uczestnikom naszego spotkania – są pojęciami klasycznej filozofii chińskiej. Są to zasady przeciwstawne, reprezentują paradoksalność wszystkiego, co istnieje, reprezentują również źródło energii witalnej; gdyby nie one, nic nie mogłoby zaistnieć, nic nie mogłoby się rozwijać; źródłem energii jest gra przeciwieństw.  Czytaj dalej Carl Gustav Jung prezentuje:

Zaklinacz Deszczu

Odkrycia bywają różne. Jedni dzięki przybiciu do brzegów Ameryki, zmienili obraz ówczesnego świata. Inni powołując do życia wiele wzorów matematycznych, przyspieszyli transformację całej ludzkiej cywilizacji. Jeszcze inni, sieroty bezradne, powróżkowane i nadal pomijane niemal wibrującym milczeniem, wychwycili stary, dobry błąd ortograficzny. Niemal już tysięczny raz popełniany we własnej pracy literotwórczej. Dzięki czemu inaczej spojrzeli na wiele spraw.   Czytaj dalej Zaklinacz Deszczu

Predykcja czy fikcja

Wiedźmom się zdarza bardzo często słyszeć to samo pytanie, niczym niekończący się refren, tekst powracający rytmem dokładnie tej samej melodii. „Ale czy ty nie oszukujesz? Naprawdę wiesz, czujesz, widzisz i umiesz przepowiedzieć?” Zwykle nie bardzo wiadomo, jak zareagować, bo odpowiedzi na to pytanie znalazłoby się wiele, którą więc wybrać?   Czytaj dalej Predykcja czy fikcja

What a surprise… czyli fantazje totalnie nie na temat

To jednak niesamowite bez ostrzeżenia móc zamieszkać pod jednym dachem z neurologiem, osobą początkującą, ale jednak specjalizującą się w pracy ludzkiego mózgu. I co jeszcze ciekawsze, móc tej osobie tłumaczyć, jak to jest, być dobrze obeznanym z tematem pracy ludzkiego mózgu. Nowa znajomość to zazwyczaj naprawdę mocne przeżycie. Istny dreszcz emocji i to nie po stronie pacjentki, ale samej pani doktor.    Czytaj dalej What a surprise… czyli fantazje totalnie nie na temat

Wariacje artystyczne*

Testy psychologiczne to dość wygodny, bo nie wymagający przesadnego wysiłku intelektualnego, sport. Łatwiej sięgnąć po trywialną zabawkę, czyli zestaw najdziwniejszych nawet pytań, by dowiedzieć się do jakiej grupy statystycznej należy czytelnik, niż podjąć próbę obejścia ujednolicania. Spychologia, również myślowa, dostarcza tak wiele przyjemnych udogodnień, że większość nie potrafi już odmawiać sobie takiego łakocia.   Czytaj dalej Wariacje artystyczne*

Pratchettowskie wychlapywanie wody z misy

Lobsang wile się nauczył. Nauczył się, że każdy pokój ma co najmniej cztery kąty. Nauczył się, że sprzątacze zaczynają pracę, kiedy niebo jest dostatecznie jasne, by widzieć kurz i kończą z zachodem słońca.

Jako mistrze, Lu-tze był raczej łagodny. Zawsze uprzejmie wskazywał miejsca, których Lobsang nie sprzątał należycie.

Po początkowej irytacji i drwinach byłych kolegów Lobsang odkrył, że praca ma pewien urok. Dni przepływały mu pod miotłą… Czytaj dalej Pratchettowskie wychlapywanie wody z misy