Blogowe nudy i reminiscencje

Bardzo długi spacer po ścieżkach wielu liter

Postanowiłam trochę powspominać. Rany… ale mi się od tego przykro zrobiło. Prawie w każdym akapicie z zeszłego roku stało o bolącym sercu, skręcie kiszek i jeszcze o padaczce. Bodaj już wtedy zdawałam sobie sprawę z kłopotu dokuczającego mi coraz silniej. Ale jeszcze wtedy nie poddawałam się. Dopiero czerwiec przyniósł kryzys. Czytając dziś własne starocie, przez chwilę zająknęłam się wspominając ów “przełom” z 05/05/10.  Czytaj dalej Blogowe nudy i reminiscencje