Między nami autystykami

Cały dzień świeciło słońce. Rok temu nie było tak ładnie. Pewnie dlatego w lutym i marcu 2008 ludzie masowo i chętnie odchodzili z tego świata. Zresztą nie tylko w 2008. Podobno przedwiośnie mało komu dobrze się kojarzy. Przynajmniej tak czytałam.

Tego wieczora na dobre poddałam się wspomnieniom. Po raz pierwszy od przeszło dwudziestu lat zaparzyłam sypaną herbatę. Niczym na reklamie, odsunęłam na bok torebki z Earl Greyem i zaparzyłam cały dzbanek prawdziwego czarnego Yunana. To był ciekawy eksperyment. Posmakowało.  Czytaj dalej Między nami autystykami