Zabiegana? Przerażona? …żona?

Urlop, miły element pracy zawodowej. Można odetchnąć, zapomnieć o sprawach formalnych. Szczególnie kiedy psyche woła o urlop.

Apage Satana – wieczorem po zajęciach

Iluzje nie dają za wygraną. Dziwaczne obrazy i uczucia nieustannie wypływają z podświadomości. Aż brzuch boli od przyglądania się mało znanym twarzom. Brak usprawiedliwienia dla „tego typu” dziwolągów. Co mi dolega? Skąd to coś bierze się w mojej głowie? Tym bardziej, że jestem całkowicie świadoma owej dolegliwości, czyli nie jest szaleństwo. Tak mówią psychiatrzy. Czytaj dalej Apage Satana – wieczorem po zajęciach

Next weekend, czyli powódź

Czas nie stoi w miejscu. Wszystko niepostrzeżenie zmienia się, ulega transformacji – albo znika. Nie nadążam rozglądać się wokół siebie. A mimo to moja psyche zaczyna coraz lepiej działać. Prochy robią swoje. Z wolna – czyli szczęśliwie – odzyskuję możliwość zapanowania nad własnymi emocjami. Czytaj dalej Next weekend, czyli powódź