Zimowo

Wielkie płaty śniegu dostojnie opadały z nieba niemal przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Tylko raz w życiu widziałam podobną wysokość zasp, w bodaj 1982-im roku podczas zimy stulecia. Tylko, że w tamte ferie od śniegu dużo ciekawsze wydawały mi się czołgi jeżdżące po ulicach. Czytaj dalej Zimowo

Intrapsychicznie

Wielki czas pakowania. Urządzałam przez ostatni tydzień pranie po praniu, starając się jak największą ilość rzeczy utrzymać w stanie zdatności do ewentualnego zabrania ze sobą w góry. Reisen fieber ogarnął był mnie już w zeszłym tygodniu w skutek czego mój żołądek obecnie jest już w strzępach. Czytaj dalej Intrapsychicznie