Dumna i blada

Wezwali mnie do szkoły. Nie bardzo wiem z jakiego powodu. Na wszelki wypadek denerwuję się jak cholera. Mam dziś rozmowę z wychowawcą syna. Nawet nie próbuję zgadywać powodu mojego „dywanika”, oddaję się panice i to mi wystarczy.

Wczoraj Bzik pozwoliła mi odejść. Nie powiedziała tego wprost, ale i tak powiedziała. Myślę, że z nadejściem wakacji moja terapia na dobre dobiegnie końca. Na wieść o tym Jester spytał mnie, czy dostanę zaświadczenie o normalności. Uśmialiśmy się oboje.  Czytaj dalej Dumna i blada

Brunet wieczorową porą

Wróżenie to ciężki kawałek chleba. Zajmuję się tym od przeszło trzynastu lat i nadal miewam kryzysy podczas których rzucam karty w kąt i udaję sama prze sobą, że nigdy nie miałam z nimi nic wspólnego. Przepowiadanie przyszłości to wielka odpowiedzialność. Ludzie potrafią nawet po latach pamiętać, co im wróżka wywróżyła i czekać na ziszczenie się przepowiedni. Mało kto pamięta o bardzo mądrym porzekadle, że każdy z nas jest kowalem swojego losu.  Czytaj dalej Brunet wieczorową porą