Hau! Hau!

1/ Straszliwie się wczoraj spiliśmy – jak niewyżyte nastolatki. Sponiewieraliśmy własne wątroby i mózgi do nieprzytomności. Siedzę teraz cierpiąc z powodu kaca i zastanawiam się czy aby nie działałam pod wpływem upojenia… hmmm co mi się zazwyczaj zdarza dość często.

Jednak poprzednia notka przeszła bezboleśnie cenzurę, nigdzie nie dzwoniłam, nie słałam wieści w świat (poza jednym neutralnym mailem do neutralnej osoby), więc chyba nie jest źle.  Czytaj dalej Hau! Hau!

Senne Majaki

Zjawił się nagle, niezapowiedziany, z rozwichrzoną grzywą, mętnym wzrokiem i bruzdą na czole. Jakby to była najzwyklejsza rzecz pod słońcem usiadł na blacie mojego biurka w pracy i czekał aż na niego zwrócę uwagę. W biurze wszyscy przywykli do tego, że mruczę pod nosem sama do siebie, więc nikogo nie zdziwiło, jak rozpoczęłam szemrzący monolog. Czytaj dalej Senne Majaki