Nigdziekaś

Czy płakanie miałoby sens, gdyby było wyzbyte powodu? Czasami zastanawiam się nad tym. No bo, po co płyną łzy, jeśli w głowie trwa pustka? Jeśli nic strasznego nie działo się i nadal się nie objawia.

Podobno oświecenie ma to do siebie, że stanowi zgodność z wszelkimi przejawami rzeczywistości wszelakiej i niekończący się uśmiech, często nie tylko wewnętrzny. Mawiają też, że prawdziwy budda to ten, który nie tylko unika chwalenia się oświeceniem, ale też nadprzyrodzonymi walorami. Jeśli to prawda, warto być czujnym z kim los krzyżuje nasze ścieżki. Nigdy nie wiadomo, czy mędrzec wyciągający ku nam rękę, aby na pewno jest stąd…  Czytaj dalej Nigdziekaś