Zabawa słowem pisanym

Zabawiliśmy się z Voyem, moim ukochanym Jesionem, w powołanie do życia kilku tekstów. Postanowiłam je zamieścić. To była ciekawa zabawa, która zajęła nam dobre kilkanaście dni. Kawałek on, inny fragment ja i tak bez końca. Zabawna historia z tego wyszła. Długo się z tego śmialiśmy.